michalgrzeskowiak.pl: Zasoby, koszty, inwestycje

W życiu posiadamy trzy rodzaje zasobów: czas, energię i pieniądze.

Pierwszy z nich jest niemożliwy do odzyskania- czas raz stracony nigdy już nie wróci. Dlatego warto, aby świadomość upływu czasu wpływała na nasze wybory. Wiedząc, że przyszliśmy tu tylko na chwilę, jak decydujesz żeby wykorzystywać swój czas? Czy robisz to co, kochasz? Czy Twoja praca wpływa pozytywnie na jakość życia innych ludzi? Czy gdyby na świecie nie było pieniędzy, robiłbyś to samo?

Energia ma wiele wymiarów. Ten najbardziej widoczny to wymiar fizyczny, jednak to tylko mała część całości. Na potencjał energetyczny człowieka składają się także energia mentalna, emocjonalna czy duchowa, które stanowią o jego prawdziwej sile jako istocie całościowej. Są osoby, które emanują tak silną energią, że bardzo lubimy z nimi przebywać. Co ciekawe sama obecność osoby energetycznej sprawia cuda, co można zaobserwować na przykładzie wyjątkowych artystów, wybitnych mówców czy wielkich pasjonatów.

Pieniądze są rzeczą nabytą i ulotną, a mimo to stanowią dla wielu dużą część ich życia. Tak zwana wolność finansowa jest wolnością od ciągłego myślenia o pieniądzach, w kategoriach negatywnych- braku pieniędzy, trudności ich zarabiania, a także iluzji, że pieniądze są celem naszych działań. Pieniądze są prawie zawsze (pomińmy przypadki wygranych na loterii) efektem przyjęcia pewnego sposobu myślenia. Człowiek, który sam dochodzi do bogactwa, jest bogaty nie przez to ile aktualnie posiada, lecz przez to kim się stał pracując, doświadczając i ciągle się ucząc.

Zasoby można mnożyć, albo tracić. Jedną z małych rzeczy, która jest w stanie dużo zmienić  jest pytanie, które miałem zaszczyt usłyszeć, a brzmi ono:

„Czy to co robię to koszt, czy inwestycja?”

A w stosunku do zasobów zapytajmy się:

Wzmacniam swoją energię czy ją ciągle tracę?

Inwestuję swój czas- dni, godziny, miesiące- czy je tracę?

Inwestuję swoje dobra materialne i finanse czy marnuję je bezpowrotnie?

Gdy zetknąłem się z nim po raz pierwszy widziałem jego zastosowanie tylko i wyłącznie w finansach. Z czasem zobaczyłem jednak, że jest w tej metaforze coś znacznie głębszego i zaczęły pojawiać się we mnie coraz to nowe konteksty zastosowań prostego pytania- czy to koszt czy inwestycja?

PozdrawiaM