michalgrzeskowiak.pl: Wyrzuć to z siebie !!!

trash-can

Dzisiaj chcę napisać o moich dwóch sposobach na zrzucanie mentalnego ciężaru, który zabiera nam mnóstwo życiowej energii.

Trujące myśli kumulują w nas coś w stylu wężowego jadu. Jeśli będziemy je w sobie tłumić, to istnieje spora szansa, że będziemy, często zupełnie nieświadomie, dozować dawki tej trucizny naszym bliskim i znajomym, a także sami będziemy odbierać sobie siłę.

W kulminacyjnym momencie możemy także wybuchnąć. Wtedy nasz umysł z łatwością znajdzie jakiś powód, który ma być wymówką eksplozji gniewu, a nawet będzie starał w niego uwierzyć. Można tak żyć, raniąc innych, krzywdząc siebie. Można też zdać sobie sprawę z gierek jakie się w nas toczą i skutecznie unicestwić wewnętrznego wroga.

Jednym z moich niezwykle skutecznych sposobów oczyszczenia się jest pisanie przez pewien czas, np. dwadzieścia minut, absolutnie wszystkiego, co dzieje się w mojej głowie. W taki sposób, że wszystkie dialogi zostają nagle uzewnętrznione na papierze. Pozwala mi to zdystansować się do nich i zobaczyć jaki chaos dzieje się w mojej głowie. Pozwala tez zobaczyć, że nie jesteśmy naszymi myślami- bo potrafimy oddzielić je od siebie, przyjrzeć się im, zakwestionować.

Drugim sposobem jest totalna dzikość na osobności. Pójść nad rzekę, wystarczająco daleko od osobności ludzi (ważne- to dla bezpieczeństwa żeby nie zostać uznanym za wariata), kopać, przeklinać, tarzać się, rzucać kamieniami, mówić, a właściwie ‘blabla’ć w niezrozumiałym dla nikogo języku, wyrzucić wszystkie pretensje.

Wersją, którą można zastosować w obecności ludzi 🙂 są sporty, które mają w sobie elementy uderzenia- tenis, squash, boksowanie w worek treningowy.

W moim przypadku te dwa proste sposoby okazały się skuteczne i wprowadzają spokój, powiedziałbym, że pozwalają wrócić do naturalnego stanu. Polecam.