michalgrzeskowiak.pl: W czym się kąpiesz?

mountain_stream

Bierzesz czasami prysznic? To świetnie. Ale nie o tym będzie dzisiejszy post 🙂

Kąpiemy się nie tylko w wodzie, ale we wszystkim, co nas otacza. Dlatego wyrażenie „w czym się kąpiesz” mogę przetłumaczyć jako:

– w towarzystwie jakich osób spędzasz większość swojego czasu?

– jakimi informacjami otaczasz się na co dzień?

– oglądasz nałogowo seriale telewizyjne?

– jakimi myślami wprowadzasz mentalny zgiełk do swojego umysłu?

– jakimi „przyjemnymi” substancjami zatruwasz swoje ciało?

I jeszcze kilka innych pytań.

Kilka lat temu byłem namiętnym czytelnikiem wielu dzienników i tygodników opinii, codziennie oglądałem po kilka serwisów informacyjnych, oglądałem regularnie kilka seriali.

Dużo z tych rzeczy porzuciłem. Od dłuższego czasu prawie nie oglądam wiadomości i nie czytam gazet. O dziwo nie czuję się w ogóle niedoinformowany. Gdy raz na jakiś czas wezmę do ręki gazetę czy obejrzę fragment wiadomości, to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nic, co wartościowe mnie nie omija.

To czym się otaczamy, w dużym stopniu wpływa na jakość naszego życia. Z negatywnych informacji tworzy się negatywna myśl, z myśli przekonanie, z przekonania nasze działania, a z działań nawyki.

Czy jesteś świadomy, że przez otaczanie się negatywami, robisz sobie dużą krzywdę? Czy wiesz, że codziennie zamiast widzieć rzeczywistość, widzisz jej zniekształcenie, po przepuszczeniu przez filtry przekonań?

Czegokolwiek by nie powiedzieć o większości seriali jedno udało mi się zaobserwować- wszyscy „bohaterowie” albo notorycznie się zdradzają, albo bez przerwy kłamią, ewentualnie narzekają jakie życie jest ciężkie, po czym po nieudanych próbach szukania szczęścia na zewnątrz … robią w kółko dokładnie to samo. Oglądając taki serial przez kilka dni w tygodniu człowiek siłą rzeczy przesiąka tą treścią.

Biorę do ręki gazetę Rzeczpospolitą i czytam: „Politycy PO gromią prezydenta”, „Prokuratura bada aferę wyciągową” – nie muszę czytać dalej, odkładam. To nie dla mnie 🙂

Nie jestem przeciwnikiem ani telewizji, ani gazet. Nie jestem przeciwnikiem niczego. Po prostu korzystam ze swojej wolności i wybieram coś innego.

Gdyby ktoś zaproponował ci kąpiel w szambie albo w krystalicznie czystym górskim strumyku, to co byś wybrał?

Pozdrawiam pływająco 🙂