Osiem osób puszczało bańki mydlane, robiąc magiczną atmosferę. W powietrzu czuć było ich odświeżający zapach, a światło które padało na scenę sprawiło, że widać je było jeszcze wyraźniej. Podłoga lekko skrzypiała, ale to skrzypienie znikało w dźwiękach lekko hipnotyzującej muzyki dobiegającej z głośników. W ustach czułem jeszcze posmak korka po winie, który chwilę wcześniej służył za narzędzie do treningu wyraźniejszego artykułowania słów. Za chwilę miałem wejść i zacząć mówić do ponad stu osób, zaczynając po niemiecku przedstawienie grupy studentów z jedenastu krajów. Znasz to uczucie podekscytowania, kiedy adrenalina daje o sobie znać, przez odczucia mocno bijącego serca? I gdy zrobisz pierwszy krok, daje Ci taką siłę, obecność i pewność, że sam siebie zaskakujesz.

To prawdziwe zdarzenie w mojego życia. Jak czytało Ci się ten fragment? Jeśli w jakimś momencie poczułeś się wciągnięty w to opowiadanie, to wiedz, że to nie zdarzenie samo w sobie wywołało w Tobie ten stan. To sposób opowiedzenia. To opowiadanie to podróż po ludzkich zmysłach. Dlatego je poczułeś, usłyszałeś, zobaczyłeś, a może nawet poczułeś smak korka albo zapach bańki mydlanej.

To jednocześnie fragment mojej nadchodzącej książki o nauce języków, który mówi o wielozmysłowej intensywności. Planuję ją skończyć w pierwszym kwartale 2015 i już prawie na sto procent mam wydawcę- yupiiii 🙂

Ale moje podejście do nauki to jednocześnie podejście do życia. I powyższy przykład wzmacniania procesu nauki ma zastosowanie też do codziennego funkcjonowania. Bo narracja sytuacji, którą opisujemy nadaje jej unikalny charakter. Najlepsza zabawa zaczyna się gdy zdajemy sobie sprawę, że mamy wpływ na styl opowiadania i to nie pojedynczej sytuacji takiej jak ta powyżej, ale całego życia.

Sposób opowiadania czyli przeżywania swojego życia tak, że sam jesteś wciągnięty w akcję, jakbyś oglądał najlepszy film albo czytał najlepszą książkę. Bo tak jest, więc nie zadowalaj się podrzędnym kinem i marną lekturą. Poczuj zapach świeżo zaparzonej kawy, usłysz płonące i lekko strzelające drewno w kominku, zobacz cień odbijającego się na ścianie płomienia świecy, posmakuj kawałek żółtej kwaśnej cytryny, poczuj błogość w swoim żołądku po niezwykłej uczcie.

Najlepszy sposób nauki i obecność w teraźniejszości idą ze sobą w parze.

A Ty jak opowiadasz swoją historię Kreatywny Narratorze?

23 grudnia, 2014

Dodaj komentarz