Prawdziwy Autorytet

IMG_7108

Autorytet to przedłużenie słowa Autor. Bycie autorem jest wpisane w bycie człowiekiem. To wrodzony pierwiastek bycia zupełnie innym oryginałem niż ktokolwiek inny. Autor swojego życia, swoich słów, dzieł, języka, ekspresji, wniosków, relacji i całej reszty. Brzmi bardzo dobrze i otwiera przestrzeń do cieszenia się tą autorskością. A jednak, robiąc małe powiększenie tego obrazu, widzimy że nie robimy z niego dobrego użytku. A przez to prawdziwego autorytetu jest mało.

Jesteś autorem i masz na to dużo dowodów. Każda chwila czucia, że “coś jest twoje”, zrobiłeś coś “po swojemu”, wyraziłeś “siebie”. Nieporównywalna z niczym satysfakcja wewnętrzna bycia twórcą czegoś chociażby małego, ale istotnego. Klika, pasuje, zgadza się. “To Moje” mówione z dumą, która jest w pełni zdrowa, bo nie jest próżnością, lecz Radością.

Żeby być autorem nie trzeba napisać i wydać książki. Można nawet napisać i wydać książkę, a wcale nie być jej autorem, bo będzie ona na przykład książką opisującą książki innych. Kopią bez mocy autentyczności. A Ty masz w sobie dużo lepszą książkę! Nie musisz niczego kopiować, udawać autorytetu. Lepiej jest wyrazić prawdziwy autorytet. Taki, który będzie naprawdę twój, a nie przesiąknięty maskami. Maski zostawmy w teatrze.

Absolutnie nie mówię natomiast o byciu innym na siłę. Nie mówię o separowaniu się od innych autorów. Nie mówię o buntowaniu się. Nie mówię o udowadnianiu, że mogę być “lepszym autorem” we wszystkim. Że muszę mieć własną czcionkę do pisania tekstu, własnoręcznie uszyte ubrania, język którego nikt już nie zrozumie. To droga do karykatury, a nie autorskości i łatwo rozpoznać te manowce, w taki sposób czy dodają mi sił czy je zabierają. To, co naturalne nie wymaga siłowania się.

Być autorytetem, to pozwolić sobie na to co jest naturalne- wyrażanie bycia autorem według tego co w duszy gra, co pasjonuje, co w sercu jest twoje.

Bycie autorytetem w tym znaczeniu uważam za całkiem mądry cel życia. A tym autorytecie inni mogą zobaczyć, że sami tęsknią za swoją autorskością i chętnie powróciliby do wewnętrznego autorytetu.

Wyobraźmy sobie, że Ty z Przyszłości już stał się takim AUTORytetEM. A gdybyś porozmawiał z nim kilka minut? Zadał kilka pytań? Pozwolił sobie na przyjęcie prostych odpowiedzi, które jeden krok naraz poprowadzą Cię tam, gdzie Twoje Miejsce? Czas na odpowiedzi spoza internetu- surfując w sieci nieskończonego wnętrza Niezwykłego Autora 🙂

Pozdrawia

m