michalgrzeskowiak.pl: Potęga interdyscyplinarności

Pewnego razu Pablo Picasso był zajęty malowaniem obrazu. Jego przyjaciel, krytyk malarstwa, zadał mu pytanie: – Namalowałeś setki obrazów, który z nich uważasz za najlepszy? Picasso odpowiedział: – Ten, który maluję teraz. – Ten? A co z namalowanymi poprzednio? – Wszystkie obrazy mieszczą się w tym, który maluję w tej chwili. Następny obraz, który będę malował, będzie jeszcze lepszy.

Część z nas skupia się na tylko jednej dziedzinie, inwestując całą swoją energię w opanowanie do perfekcji wiedzy czy umiejętności w jakimś bardzo wąskim obszarze. Przykładem są muzycy- wirtuozi, którzy aby osiągać wymarzone rezultaty, ćwiczą daną umiejętność przez kilkanaście godzin dziennie. I rzeczywiście wyniki są niesamowite. Pozostaje jednak pytanie czy tego typu rozwój, nie jest jednocześnie zubożeniem i zamiast kierunku otwierającego, jest raczej zamykające.

Życie oferuje nam niesamowite bogactwo możliwości, wyborów, ścieżek i dziedzin. Zjawiskiem, które uważam za jedno z najbardziej niesamowitych w życiu, jest fakt, że poszczególne dziedziny na pewnym etapie płynnie się ze sobą łączą. Dlatego postawą, która mi imponuje i do której warto, według mnie, dążyć, jest interdyscyplinarność- czyli umiłowanie wszelkiej wiedzy.

Czy wiesz, że …

Zagadnienia zbiorów z matematyki znakomicie nadają się do nauki o relacjach międzyludzkich. Prawo wyporu cieczy z fizyki świetnie przedstawia fakt, że wywieranie na kogoś presji skutkuje negatywną reakcją. Rytmika z teorii muzyki może z kolei dużo powiedzieć o języku, którego znacznie łatwiej nauczymy się korzystając z muzyki. Znajomość technik otwierania kilku wątków po sobie może być wykorzystywana zarówno przez najlepszych mówców, jak i twórców serii filmowych, znających się świetnie na wywoływaniu ludzkiej ciekawości. To tylko kilka przykładów.

Gdy podchodzi się do idei rozwoju wszechstronnego w ten sposób, to naprawdę nie wydaje się dziwne, że np. Mikołaj Kopernik był jednocześnie astronomem, prawnikiem, matematykiem, ekonomistą, lekarzem i tłumaczem.

Aby zostać jeszcze lepiej zrozumianym dodam, że nie chodzi o to, żeby robić cokolwiek powierzchownie, lecz o to, aby brać z wielu dziedzin to, co najlepsze i to, co wzbogaca nasz unikalny całokształt. Tak jak Picasso zawierał w każdym kolejnym obrazie wszystkie poprzednie, tak samo my możemy zawierać bogactwo wielu dziedzin w wyrażaniu siebie.

A jakie dziedziny mogłyby wzbogacić Ciebie?

Pozdrawiam wszechstronnie 🙂