michalgrzeskowiak.pl: Nieznane- fascynuje czy przeraża?

ex-qn-mark

W kultowym filmie „Rejs”, na zadane pytanie o gusta muzyczne, pada odpowiedź, która znakomicie odzwierciedla działanie naszego umysłu „Podobają mi się te piosenki, które już znam”

Umysł uwielbia coś co zna. Rzeczy, miejsca i ludzie, które są nam znajome, po których wiemy, mniej więcej, (nigdy w 100 %) czego możemy się spodziewać. Gdy słyszymy w radiu znajome dźwięki, to towarzyszący temu stan emocjonalny różni się od tego, gdy słyszymy nowości. Na widok znajomego reagujemy inaczej niż na osobę, którą widzimy na ulicy po raz pierwszy.

Inną kwestią jest to, że pełne poznanie czegokolwiek jest iluzją- myślimy, że znamy osobę, a tak naprawdę daliśmy jej kilka etykietek, w które wierzymy, a które z czasem, na zasadzie filtrów, bardzo utrudniają jakiekolwiek dalsze poznanie.

Więc umysł czuje się komfortowo w strefie, którą zna. Jednocześnie jesteśmy w stanie czegokolwiek się nauczyć tylko doświadczając nowego- wychodząc poza dotychczasowe ramy. Wchodzimy więc w świat nieznanego, które … no właśnie 🙂

Często mówimy, że boimy się nieznanego, ale czy można się bać czegoś, czego się nie zna? Czy może tym czego się boimy jest utrata dotychczasowej pozycji?

Ze zmianą zawsze wiąże się ryzyko. Ale czy zmiana nie jest jednocześnie jedyną stałą rzeczą na tym świecie?

Wiem po sobie, że często chcemy się uczepić czegoś czy kogoś i robimy wszystko, żeby poza nasz obszar nie wychodzić. Przecież każdy może mieszkać w tylu różnych miejscach na Ziemi, a jednak większość spędza całe swoje życie w jednej miejscowości. Każdy może wykonywać wiele zawodów, ale często uczepiając się jednego, i co gorsza niekoniecznie go lubiąc, robimy coś tylko dlatego, że jest znane.

Umysł ludzki raz rozwinięty nowym doświadczeniem, nigdy nie powraca do poprzednich rozmiarów.

Na pewno pamiętasz satysfakcję jaką odczuwałeś, po zrobieniu czegoś nowego, po sięgnięciu krok dalej po raz pierwszy. Właśnie wtedy rozszerzyłeś swój świat.

Jak duży jest twój indywidualny świat w tej chwili, a jaki będzie gdy jako pradziadek spojrzysz wstecz na całe swoje życie?

Kolejna nieznana wiosna przed Tobą, fascynuje Cię czy przeraża?

Pozdrawiam 🙂