michalgrzeskowiak.pl: Jesteś podróżnikiem czy turystą?

black-and-white-clip-art-hearts

Turysta widzi to, co sobie zaplanował zobaczyć. Podróżnik widzi to, co widzi!

Oczekiwanie, że rzeczywistość będzie zawsze taka, jak tego chcemy, jest nierozsądne. Prędzej czy później czeka nas rozczarowanie. Gdy mój obraz w głowie zbudowany oczekiwaniem rozminie się z prawdą mam zawsze dwa wyjścia: mogę się nie zgodzić z rzeczywistością (walczyć z wiatrakami) albo uznać, że rzeczywistość ma jedyny dobry plan i wszystko wydarza się po coś.

Cudownie jest planować, ale jeszcze lepiej jest adaptować plan do wskazówek pojawiających się po drodze. Podróżnik i turysta to genialna metafora.

Podróżnik też ma plan, ale nie jest do niego przywiązany. Elastyczność i spontaniczność pozwalają mu na świeżość, na spotkanie rzeczywistości, a nie usiłowanie sztucznego dopasowania się do swojej wcześniejszej wizji tej rzeczywistości. Często zdarza się, że nie jest tak, jak sobie zaplanował. Zamiast tego jest idealnie.

Świat zmienia się na okrągło, warto to zauważać. Życie jest raczej rzeką niż stawem. Heraklit mówił, że nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, ale czy prawda nie jest taka, że nie można wejść nawet raz, bo ona płynie tak szybko- w każdej sekundzie jest już inna.

Turysta idzie przez życie logicznie. Podróżnik wędruje raczej sercem.

A Ty? Gdzie chodzisz, jak chodzisz, czy cieszysz się procesem, radujesz się samą drogą a nie jej celem?

PozdrawiAM.