michalgrzeskowiak.pl: Głębia Życia

Zachowanie człowieka i środowisko w jakim żyje, to jedynie wierzchołek góry lodowej, jaką stanowi człowiek i jego życie.

Cała głębia jest niewidoczna, bo schowana pod taflą wody, ale jednocześnie przejawia się w każdym działaniu, dlatego że głębsze poziomy determinują wszystkie inne.

Być może spotkałeś kiedyś osobę, która wykonując proste czynności, robi to z taką pasją, zaangażowaniem i miłością, że nabiera to wymiaru niemalże magicznego? Ja spotkałem w swoim życiu wiele takich osób, wspaniałych muzyków, artystów, ale także ludzi wykonujących ‘zwykłe’ zawody, które nagle stawały się niezwykłe.

Przeczytałem ostatnio ciekawy wywiad z Kasią Ramotowską, która organizuje i prowadzi wyprawy po biebrzańskich rozlewiskach. Oto mały fragmencik:

… Czym zajmujesz się na co dzień? – Najprościej byłoby powiedzieć: prowadzę biuro turystyczne. Ale prawie nie przechodzi mi to przez gardło. Ja po prostu dzielę się miłością do przyrody, opakowując ją w taki sposób, żeby stała się przystępna dla każdego.

… A jeśli podczas wyprawy nie wytropisz wilka czy łosia? – Nie chodzi o to, by „zaliczać” zwierzęta- to byłoby zbyt płytkie. Ja uczę czytać przyrodę jak otwartą księgę, daję ludziom uniwersalna wiedzę, którą potem mogą przełożyć na każde inne miejsce w którym się znajdą.

Czym są poziome głębsze od zachowania i środowiska, czyli elementów, które widać gołym okiem? Nie wiem czy można dokładnie je określić, generalizując do wszystkich ludzi, ale ciekawy łańcuch kolejnych poziomów proponuje Robert Dilts:

Środowisko → Zachowanie → Umiejętności → Przekonania → Wartości → Tożsamość → Misja → Duchowość

Zmiana jednego poziomu wpływa na pozostałe, a im głębiej schodzimy, tym większe zmiany możemy zaobserwować w widocznej części naszej góry lodowej.

W przypadku Kasi posiadanie misji „dzielenia się miłością do natury” przejawia się w jej tożsamości jako przewodnika, w jej przekonaniach, że nie ma rzeczy niemożliwych, w jej umiejętnościach komunikacyjnych, a nade wszystko w tym, że robi to co kocha, w miejscu, które kocha.

Głębsze poziomy nas samych są obecne, ale często nieuświadomione. Wiem, że warto mieć w życiu jasność, a najlepszym sposobem, aby ją uzyskać jest zadawanie sobie odpowiednich pytań: W co wierzę? Kim jestem? Co jest dla mnie ważne? Po co żyję?

I zamiast wdawać się w niepotrzebne filozofie, może warto zaufać swoim uczuciom, które zawsze dadzą Ci prawdziwą odpowiedź na każde z tych pytań. A gdy fundament jest dobrze położony, to można zacząć budować wspaniałe dzieła sztuki.

Pozdrawiam głęboko 🙂