michalgrzeskowiak.pl: Fenomen alkoholu

beer_toast1

Uwielbiam obserwować tendencje panujące wśród ludzi. Jest jeden temat, który nie traci na popularności od wieków- alkohol.

„Życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia”- to cytat znaleziony na facebook’u. Popularne są tam też testy „jak bardzo będziesz pijany w weekend” i „z kim będziesz dzisiaj pił”. Wywodząc z tego, że dla wielu tylko życie pijane jest akceptowalne, spytałem się więc: „dlaczego”? I myślę, że cos znalazłem.

Picie alkoholu jest jedną z czynności, która znakomicie wprowadza w teraźniejszość. To według mnie najważniejszy powód jego popularności. Znikają głupie umysłowe historyjki związane z przeszłością i przyszłością i nagle okazuje się, że chce nam się tańczyć i robimy to całkiem nieźle. Chce nam się śmiać, chce nam się iść do ludzi, otwieramy się na innych.

Jeśli się skaleczysz, alkohol może uratować Ci życie, bo znakomicie odkazi twoją ranę.

Można z picia zrobić prawdziwy rytuał, delektować się różnymi rocznikami i bukietami wina. Lampka wina świetnie poprawi krążenie i wspomoże trawienie. Wygląda więc na to, że magiczny płyn jest rozwiązaniem, na wszystkie nasze niedoskonałości.

A to druga strona medalu:

Gdy jesteś pijany, twoje myśli też są pijane. Wcale nie mówisz prawdy, po prostu jesteś w stanie powiedzieć więcej, bo puszczają pewne blokady umysłowe.

Pijana osoba jest w stanie robić rzeczy, których później gorzko żałuje.

Po alkoholu wychodzi często jakaś osobowość która bez niego jest przykrywana inną osobowością. Myślę, że żadna z tych osobowości nie ma cechy bycia tą prawdziwą.

Z biologicznego punktu widzenia alkohol jest trucizną.

Czy alkohol jest zły? Nie. To nie alkohol jest zły, to brak umiaru i oddanie mu władzy nad sobą czyli uzależnienie..

Ale nie ma co popadać w skrajność w postaci abstynencji, bo może nam w życiu sporo umknąć. Ciekawie to ujął Stefan Niesiołowski: “Jeśli ktoś nie pił taniego wina, to dla mnie jest podejrzany. Bo albo był wychowany w jakimś obrzydliwym luksusie i nie zna życia, albo nigdy nie był młody”. Alkohol towarzyszy ludziom od wieków i jest elementem kultury

A oto bardzo ciekawy wniosek dotyczący alkoholowego moralizatorstwa: „Widok osoby pijanej w sztok jest w stanie więcej nauczyć o negatywnych skutkach pijaństwa, niż nudne przekonywania zadeklarowanego abstynenta.”

Na zdrowie! 🙂