michalgrzeskowiak.pl: Dystans i przypisywanie znaczenia (prezentacja cz.2)

illusiontwo

Moreese Bickham spędził 37 lat w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił. Po tym okresie został zwolniony na podstawie dowodu z badań DNA. Co powiedział po wyjściu z więzienia? „Nie żałuję ani minuty spędzonej za kratkami. To było wspaniałe doświadczenie!”

Pete Best był pierwszym perkusistą zespołu The Beatles. Odszedł z zespołu zanim ten zdobył ogólnoświatową popularność. Dziś nadal jest muzykiem sesyjnym. Co mówi po latach? „Jestem szczęśliwszy niż byłbym z Beatlesami”.

Ani spędzenie połowy życia w więzieniu, szczególnie gdy jesteś niewinny, ani utrata możliwości zdobycia światowej sławy i przejścia do historii, nie wydają nam się czynnikami powodującymi nasze zadowolenie. Jak to możliwe, że jednak można być bardzo szczęśliwym doświadczając powyższych sytuacji?

Przeczytałem gdzieś cytat, który jest odpowiedzią: „Szczęście nie zależy od tego kim jesteś, ani od tego co masz. Zależy wyłącznie od tego co myślisz!”

Zakres wyboru naszej interpretacji jest szerszy niż często myślimy. Większość z nas, gdy pada deszcz, mówi, że pogoda jest brzydka. Ale deszcz nie ma możliwości bycia brzydkim. To tylko nasza opinia, bo akurat zmokliśmy.

Ostatnie dwa tygodnie szukałem odpowiedniego miejsca, żeby zorganizować koncert. Odwiedziłem około piętnaście klubów. W końcu znalazłem. Po kilku dniach okazało się, że mój zespół jednak nie może przyjechać. Można się wkurzyć i obrazić. Pytanie tylko po co. Czy rzeczywiście nic nie zyskałem? Wręcz przeciwnie. Poznałem nowe miejsca, nowych ludzi, starałem się zrozumieć miejscowy dialekt jednego z właścicieli. Całe mnóstwo doświadczenia. A koncert? Zagramy ich jeszcze setki.

Kolejny psychologiczny przykład: Co wybierasz: dużą wygraną na loterii czy paraliż ciała od pasa w dół? Głupie pytanie, oczywiście, że to pierwsze. Jedno na pewno spowoduje radość, a drugie smutek. Amerykańscy psychologowie zbadali grupy takich ludzi i ciekawe wyniki ujrzały światło dzienne. Duża wygrana czy paraliż to naprawdę duże rzeczy, ale czy zmieniają nasze życie na zawsze? Otóż okazuje się, że już po jednym roku powyższe doświadczenia nie mają żadnego wpływu na poziom szczęścia obu grup badanych.

Przenosząc te badania na nasze codzienne życie, można wysnuć jeden ważny wniosek: „Mamy tendencję do przeceniania wpływu wydarzeń na poziom naszego szczęścia”

Cokolwiek to jest: egzamin na studiach, stłuczka samochodowa, spóźnienie na samolot czy zniknięcie roweru, to po tygodniu, miesiącu na pewno spojrzysz na to inaczej, a po trzech miesiącach będziesz się z tego śmiał.

Nic nie jest samo w sobie na tyle trudne i poważne, żebyś nie mógł uczynić tego łatwiejszym i zabawnym poprzez swoje postrzeganie. Może warto nabrać dystansu już teraz?

Pozdrawiam.