michalgrzeskowiak.pl: Chcę tu być

Pewien mnich buddyjski odwiedzał więźniów. Był przez nich lubiany, więc po jednej wizycie poprosili go, aby został z nimi jeszcze chwilę i opowiedział o życiu w klasztorze.

Pobudka o 4 rano lub wcześniej. Długa medytacja. Praca przy budowie i utrzymaniu klasztoru. Żadnych rozrywek. Pułudniowy posiłek w jednej misce. Brak kolacji. Spanie na podłodze – tak wygląda życie mnicha.

Więźniowie byli w szoku, kiedy porównując poszczególne aspekty codziennego życia, okazało się, że życie w więzieniu jest znacznie bardziej wygodne niż życie w klasztorze.

Dlaczego więc tyle osób chce się wydostać z więzienia, podczas gdy na kursy medytacji i odosobnienia w klasztorach są czasami długie listy oczekujących? W czym tkwi różnica?

Więzienie jest pełne osób, które nie chcą tam być.

Klasztor, mimo że niewygodny, pełny jest osób, które chcą w nim być.

Więźniowie zdali sobie sprawę, że byli w więzieniu nie przez miejsce, w którym się znajdowali. Ono było przecież całkiem wygodne. Byli w więzieniu, bo nie chcieli być tam, gdzie aktualnie byli!

Każde miejsce, w którym nie chcemy być, jest więzieniem. Praca, której nienawidzimy jest więzieniem. Relacja w której nie chcemy być jest więzieniem. Chore ciało, w którym nie chcemy być jest więzieniem. Problem, z którym nie chcemy się zmierzyć jest więzieniem.

Aby się uwolnić, wcale nie trzeba zmieniać miejsca, partnera, pracy czy ciała. Wystarczy zmienić myślenie. Wystarczy zacząć chcieć tu być. Wtedy rzeczy na zewnątrz same zaczną się zmieniać.

Nie chcę tu być = więzienie

Chcę tu być = bezwarunkowa wolność

Pozdrawiam chcącbyćtutaj