Nawyki behawioralne i mentalne

Aby zatrzymać słonia w jednym miejscu, najpierw przywiązuje się go mocną liną do mocnego słupa. Z czasem linę wymienia się słabszą, by po jakimś czasie zamienić ją na zwykły sznurek, przywiązany do małego palika. Dlaczego słoń, który bez problemu mógłby się wyrwać, nie robi tego? Bo nauczył się, że nie może. Jego nawyk polega na tym, że przestał próbować.

Najpierw my tworzymy nawyki, później nawyki tworzą nas.

Nawyki mogą istnieć zarówno na poziomie zachowań, ale też na poziomie bardziej ogólnym- nawyków myślenia. Od ich jakości może zależeć jakość całego życia.

Każdy z nas ma szereg nawyków, zarówno świadomych, jak i nieuświadomionych.

Oto moje top 5 nawyków behawioralnych:

1. Poranna lista wdzięczności- wspaniałe rozpoczęcie dnia, które ładuje baterie emocjonalne i zauważa jak wiele jest rzeczy, które warto deceniać

2. Codzienny zimny prysznic- budzi, orzeźwia, przywraca do teraźniejszości, poprawia krążenie krwi

3. Słuchanie pięknej muzyki- szczególnie artystów, których podziwiam za bycie prawdziwymi pasjonatami

4. Chodzenie i bieganie- to dla mnie osobiście bardzo oczyszczające czynności i podczas nich nie tylko znika duża część tego, co uważałem za problem, ale też pojawia się mnóstwo ciekawych pomysłów

5. Granie na bębnach- możesz tu wstawić jakąkolwiek inną pasję, której wykonywanie jest celem samym w sobie

Oto moje top 5 nawyków mentalnych

1. Patrzenie integralne- spojrzenie na coś z różnych perspektyw i tworzenie obrazu całości (pozwala uniknąć zarówno ekstremalnego  krytykanctwa jak i fantazjowania)

2. Chęć doświadczenia- nawet jeśli dużo czytam, to już mi to nie wystarcza, bo wiem, że uncja praktyki jest warta tony teorii. Sprawdzam to, co wydaje mi się ciekawe. Dlatego np. nigdy nie wezmę heroiny, która uzależnia nie tylko psychikę, ale też organizm, natomiast bardzo chętnie będę przez miesiąc weganem, aby sprawdzić poziom energii i przywiązanie do jedzenia

3. Najpierw zrozumieć drugą stronę- to trudna sprawa i cały czas ją ćwiczę. Realizuje się ona m.in. przez aktywne słuchanie, brak oceniania i zakładania rzeczy na wyrost, niedyrektywność i obecność

4. Optymalizacja przekonań- jako że przekonania nie są prawdą ostateczną, a jedynie narzędziem do sprawnego poruszania się w świecie, to nie walczę o rację i nie trzymam się kurczowo jednego przekonania. Przekonania są jak programy komputerowe, które po prostu muszą być aktualizowane na bieżąco, bo inaczej zatrzymają nas na poziomie rozwoju z przeszłości

5. Wychodzenie z boksa- rozszerzanie swojej strefy komfortu poprzez robienie rzeczy nowych, alternatywnych, kreatywnych, i takich których jeszcze się boję

Pamiętaj, pierwszy papieros nigdy nie uzależnia. Nawyk w postaci uzależnienia, wymaga wielu powtórek. Każdy nawyk. Warto wybierać je świadomie, bo gdy coś staje się nawykiem, to równa się jakości Twojego Życia.

PozdrawiaM nawykowo :)

Opublikowano coaching, rozwój | Skomentuj

SURF’owanie i HOST’owanie

CouchSurfing to międzynarodowy, społecznościowy serwis podróżników.

Można go opisać bardzo surowo i praktycznie jako udostępnianie swojej kanapy na darmowy nocleg dla osoby, której nie znasz. Nie brzmi zbyt atrakcyjnie? Z drugiej strony daje Tobie możliwość korzystania z darmowego noclegu u innych goszczących Cię osób. Już lepiej?

Można jednak spojrzeć na całe przedsięwzięcie z zupełnie innej perspektywy. Ta perspektywa nazywa się dla mnie:

WYMIANA WARTOŚCI- każda osoba to osobna historia osobista, pełna wartościowych doświadczeń, opowieści, nawyków, spojrzeń, inspiracji

ROZWÓJ INTERPERSONALNY- poznawanie innych osób sprzyja budowaniu otwartości i zaufania, z czasem czujesz się coraz swobodniej wśród ludzi i bardzo szybko nawiązujesz kontakt i przyjacielską relację

Powyższe rzeczy są  za darmo, a jednak są … bezcenne :)

Polecam!

Opublikowano Inspiracje, piękno, radość, rozwój | Skomentuj

Obejmowanie strachu

Lękaj się nie tego, ze Twoje życie dobiegnie końca, ale tego, że nigdy nie będzie miało początku (J.H. Newman).

Bałem się zimna. Wykąpałem się w przeręblu, a teraz biorę zimny prysznic każdego dnia.

Bałem się samotności. Zamieszkałem sam i poznałem siebie.

Bałem się bólu. Przebiegłem cały maraton, mimo niego.

Bałem się głodu. Świadomie nie jadłem nic przez cztery doby, czując się lekko i radośnie.

Bałem się biedy. Spałem na plaży i sprawdziłem, że mogę żyć szczęśliwie za bardzo niskie kwoty.

Bałem się ludzi. Zacząłem z nimi rozmawiać i teraz uwielbiam ich towarzystwo.

Poprzez systematyczne robienie rzeczy, których jeszcze się boisz, dajesz sobie najlepszy dowód na to, że … nie opuścisz siebie samego, gdy pojawi się trudna sytuacja.

Wyobraź sobie życie, w których nawet jeśli pojawia się strach, to masz niezachwianą pewność, że będziesz działał mimo niego. Świat, w którym wystąpienie problemu nie jest problemem, bo mówisz do siebie: „nigdy Cię nie opuszczę”. Świat, w którym jesteś dla siebie najlepszym przyjacielem, na którego zawsze możesz liczyć.

Zachęcam Cię do robienia rzeczy mimo strachu. Nazywamy to odwagą.

Opublikowano coaching, odpowiedzialność, rozwój, szczęście, wolność | 1 komentarz

Wytrwałość i odporność

Charakter nie jest czymś wrodzonym. Charakter kształtujemy sami. Silny charakter to dla mnie w dużym stopniu wysoki poziom wytrwałości i odporności.

Dobrze jest oczekiwać w życiu najlepszego, jednak dobrze wiemy, że nie zawsze będzie różowo. Prędzej czy później będzie trudno. Prędzej czy później będę miał problemy, napotkam przeszkody i zwątpię. Właśnie wtedy potrzebujemy silnego charakteru. Właśnie wtedy mamy szansę na największy wzrost.

Jak ćwiczyć wytrwałość i odporność? Sposobów jest dokładnie tyle, ile sam znajdziesz. Są proste, ale niekoniecznie łatwe. Ja ćwiczę wytrwałość przez bieganie długich dystansów. Wielokrotnie podczas takich biegów, zauważam że w pewnym momencie robi się trudno. Wtedy mięsień wytrwałości rośnie najbardziej. Odporność z kolei ćwiczę przez branie bardzo zimnego prysznica, codziennie przez kilka minut. To zimno jest dla mnie metaforą trudności, a sam proces przygotowaniem do bycia silnym w ich obliczu.

Warto, aby wytrwałość i odporność były przez nas używane do godnych celów. Wytrwałość w realizacji swoich marzeń jest jedną z piękniejszych rzeczy. Odporność na przeszkadzające bodźce, destruktywną krytykę i ograniczające przekonania to również przejaw siły charakteru w służbie szczęśliwego życia.

Niech poniższy rysunek przemówi do Ciebie, abyś znalazł odpowiedź czy warto kształtować swój charakter, a szczególnie kultywować wytrwałość. Nigdy nie wiesz jak blisko znajduje się osiągnięcie celu, spełnienie marzenia, złapanie wiatru w żagle :) Często jesteś bliżej niż myślisz!

Opublikowano coaching, odpowiedzialność, rozwój, szczęście | Skomentuj

Ekstremalne szczęście? Nie, dziękuję!

Dosyć często jest nam malowana wizja szczęścia jako doznań ekstremalnych i euforycznych. Dreszcze, ekstazy, podziwy i wulkany entuzjazmu. Bardzo długo tak właśnie wyglądała moja wizja szczęścia. I dobrze. Musiałem trochę pobłądzić, aby znaleźć nową definicję.

Już nie chcę być euforycznie szczęśliwy. Nie chcę, dlatego, że to wcale nie jest szczęście. Nie jest, bo tego typu silne skoki emocji szybko prowadzą do … depresji. Sprawdziłem.

Nadszedł dla mnie czas na nowe definicje, znacznie bardziej w zgodzie z naturą:

Szczęście to dla mnie równowaga, a nie jedno ekstremum.

Szczęście to dla mnie głęboki Spokój i spontaniczna Radość, a nie ciągłe dreszcze.

Szczęście to dla mnie bycie w momencie, a nie fantazjowanie o przyszłości.

Szczęście to dla mnie doświadczanie, a nie posiadanie.

Szczęście to dla mnie akceptacja Życia w całości, a nie tylko tego, co ładniej świeci.

Czym jest dla Ciebie?

Opublikowano coaching, szczęście | Skomentuj

Ile mam lat?

To nie będzie zgadywanka ile mam lat w dowodzie., ani pytanie do Ciebie o metrykę. Będzie za to ważne pytanie coachingowe, które pozornie brzmi tak samo, a jednak ma inny cel.

Jesteśmy w określonym wieku, jednak czy nasz umysł jest na bieżąco aktualizowany do bieżącego momentu, czy działamy na starym oprogramowaniu? Jak wiesz komputery sprzed dziesięciu lat nie znajdują już zastosowania. A co z naszymi komputerami mentalnymi?

Czy rzeczywiście mam tyle lat, ile mam w tej chwili, czy może doświadczam ciągłej regresji wieku?

W jakich kontekstach czuję się jak dziecko, nastolatek, niemowlak? Albo w drugą stronę- kiedy czuję się jak staruszek, dziadek, dziad?

Obserwacja siebie jest tutaj kluczowa. Najważniejsze elementy do samoobserwacji to: przekonania i paradygmaty (ile lat ma osoba, która w to wierzy), wartości (ile lat ma osoba, która wyznaje te wartości), postawa ciała (ile lat ma osoba, która tak stoi, siedzi, chodzi), głos (ile lat ma osoba, której głos tak brzmi), używane słowa (ile lat ma osoba, która używa takich słów).

Taka samoobserwacja dała mi olbrzymie dużo. Zdałem sobie sprawę, że w wielu kontekstach nadal byłem mentalnie dzieckiem, z towarzyszącą temu bezradnością, przekonaniami, a nawet dziecinnym głosem. Dopiero uświadamiając sobie to zjawisko, byłem w stanie dokonywać stopniowej aktualizacji. Ta aktualizacja cały czas trwa, ale już teraz zmiany są ogromne :)

Dobrze jest mieć tyle lat, ile się rzeczywiście ma. Każdy wiek jest warty, aby przeżywać go w pełni.

Polecam jako Dwudziestopięciolatek :)

Opublikowano coaching | Skomentuj

Zdrowe finanse

Finanse tak jak nasze ciało mogą być zdrowe lub chore. Rozumienie roli pieniądza jest w dzisiejszym świecie konieczne, aby skutecznie funkcjonować i być szczęśliwym.

Proponuję trzy pytania:

1) Czy uważam, że gdybym miał więcej pieniędzy, to moje problemy by zniknęły?

2) Czy zawsze brakuje mi pieniędzy?

3) Czy uważam, że im większe pieniądze, tym większe poczucie szczęścia?

Jeśli wszystkie odpowiedzi brzmią twierdząco, to twoje finanse nie są zdrowe. Dlaczego?

ad.1. Problemy, które mamy w życiu, po pierwsze, pojawiają się ze względu na sposób myślenia, a po drugie istnieją zawsze, aby nas czegoś nauczyć. Pieniądze mogą zapchać jedną dziurę. Ale dziura to efekt czegoś, a nie przyczyna. Dlatego jeśli przyczyna problemu zostaje, to za chwilę pojawi się kolejna, większa dziura. Biedak martwi się czy uzbiera na chleb, a bogaty martwi się czy uzbiera na mercedesa. Jak widzisz obaj się martwią, tylko zmienia się przedmiot. Problemy znikają dzięki pieniądzom? Tak. I jednocześnie pojawiają się nowe :) Zamiast zapychać problemy, co większość z nas stara się usilnie czynić, należy je zrozumieć. Problemy wracają w różnych formach dopóki nie zostaną Naprawdę zrozumiane.

ad.2. Jeśli brakuje Ci pieniędzy teraz, to będzie Ci ich też brakować jak będziesz miał ich więcej. Najprawdopodobniej stanie się tak ze względu na dwie kwestie. Po pierwsze lubimy podwyższać swoje standardy i szybko przyzwyczajamy się do wygody. Po drugie nie chodzi o ilość, ale o nawyki wydawania. Jeśli zarabiasz 10 tys. i wydajesz 10 tys., to na koniec miesiąca masz takie samo zero jak ten co zarabia tysiąc i wydaje tysiąc. Wymyślone potrzeby zawsze się znajdą, szczególnie w konsumpcyjnym społeczeństwie. I będą się znajdowały bez końca, dopóki się nie obudzisz :)

ad.3. Im większe pieniądze tym większe szczęście? Według badań pieniądze mają wpływ na szczęście zaledwie do jakiegoś poziomu zarobków. Później zaczynają spełniać odwrotną rolę, a stają się problemem. Oczywiście nie zawsze, bo jeśli używasz ich świadomie i jesteś przygotowany na zarządzanie ich energią, to są one wspaniałym narzędziem. Niemniej w większości życiowych kontekstów nie potrzebujemy ani grosza, żeby doświadczać szczęścia. Natomiast zwycięzcy wielkich loterii często kończą z nałogami i chorobami psychicznymi, bo nie udźwignęli czegoś, na co nie byli mentalnie przygotowani.

… i na zakończenie …

Dwie zasady zarządzania finansami, które konsekwentnie stosuję:

Zasada 1: Nigdy nie marnuj pieniędzy!

Zasada 2: Zawsze pamiętaj o zasadzie pierwszej!

Dbaj o zdrowie finansowe, kształtuj zdrowe nawyki, miej świadomość ile pieniędzy naprawdę potrzebujesz do szczęśliwego życia :)

PolecaM :)

Opublikowano coaching, nauka, odpowiedzialność, szczęście, wolność | Skomentuj

Czy jesteś trochę w ciąży?

„Trochę, w miarę, bardzo, dosyć” itd. To słowa stopniujące jakiś stan.

Pewne rzeczy możemy stopniować. Innych absolutnie nie. Czasami jest to oczywiste, ale zbyt często wcale nie jest.

Oczywiste jest, że mogę być: trochę zmęczony, trochę zagubiony, bardzo zadowolony, dosyć zajęty.

Podobnie oczywiste jest, że nie można być: trochę w ciąży, trochę dwudziestolatkiem, trochę Polakiem.

Dzisiaj na warsztat biorę dwie kwestie: uczciwość i odpowiedzialność.

Pytanie pierwsze: Czy możesz być trochę uczciwy?

A czy kradzież dziesięciu złotych jest bardziej uczciwa od kradzieży tysiąca? Moja mapa świata mówi, że jestem uczciwy tylko wtedy, gdy jestem uczciwy bezwarunkowo. Nawet jeśli nikt inny się o tym nie dowie, to ja sam zawsze wiem. Wiem, że nie warto ulegać chwilowej iluzji zysku, bo stracić możemy znacznie więcej niż ten ochłap nieuczciwości. Ceną może być utrata zaufania, relacji, współpracy, dobrego samopoczucia. Warto hołdować bezwarunkowej uczciwości- można wtedy spać spokojnie :)

Więc: trochę uczciwy = nieuczciwy!

Pytanie drugie: Czy możesz być trochę odpowiedzialny?

Mówi się co prawda o poszerzaniu odpowiedzialności, jednak w jednej, konkretnej sytuacji mogę być albo odpowiedzialny albo nie. Albo szukam sposobów, albo wymówek. „Trochę” nie istnieje.

Więc: trochę odpowiedzialny = nieodpowiedzialny!

Powyższe stany są dla mnie kluczowe jeśli chodzi o szczęśliwe życie. Nie oznacza to, że już jestem mistrzem w ich stosowaniu. Bezwarunkowa uczciwość obejmuje bowiem nie tylko innych ludzi, ale totalną uczciwość w stosunku do samego siebie- a to wymaga pytania: czy zawsze jestem uczciwy w stosunku do moich wartości, marzeń i celów? Branie odpowiedzialności to z kolei dla mnie najtrudniejsza z życiowych dyscyplin. Ale jednocześnie ulubiona i przynosząca największą satysfakcję :)

PolecaM :)

Opublikowano coaching, odpowiedzialność, rozwój, szczęście, wolność | Skomentuj

Właściwa kolejność

jak piec mnie ogrzeje, to ja nałożę mu wtedy drewna

jak będę miał więcej energii, to wtedy zacznę biegać

jak będę więcej zarabiał, to wtedy będę lepiej pracował

jak będę miał więcej czasu, to wtedy będę spełniał marzenia …

Znasz to? Ja znam. Stooooop! Pora otworzyć oczy:

Musisz nałożyć drewno, aby piec cię ogrzał

Jak zaczniesz biegać, to będziesz miał więcej energii

Jak będziesz mądrzej pracował, to będziesz więcej zarabiał

Jak będziesz spełniał marzenia, to czas na nie się z łatwością znajdzie

… teraz jest dobry moment, aby powrócić do właściwej kolejności 

Opublikowano coaching, odpowiedzialność | Skomentuj

Wszystko za darmo czy nic za darmo?

W pewnym królestwie król nakazał spisać całą mądrość dworu, aby zostawić po sobie dziedzictwo i udostępnić mądrość całemu ludowi. Grupa uczonych zbierała systematycznie całą wiedzę i spisała ją w wielu opasłych tomach. Wtedy król nakazał skrócić dzieło do jednego tomu, jednak i to wydawało się zbyt dużo, żeby dotarło do wszystkich. W końcu skrócono dzieło do jednego rozdziału, jednak król nadal nie był zadowolony. Zdecydował więc przedstawić esencję mądrości królestwa w zaledwie jednym zdaniu. Brzmiało ono …

W życiu nie ma nic za darmo

Zaraz, zaraz. Czy na pewno?

Przecież poniższych rzeczy możemy doświadczać zupełnie za darmo:

oddychać świadomie, śmiać się do łez, przytulać bliską osobę, wąchać kwiaty, słuchać śpiewu ptaków, tańczyć w deszczu, chodzić boso po trawie, biegać po śniegu, oglądać płynącą rzekę, uśmiechać się do obcej osoby, smakować każdy posiłek, wzruszać się zachodem słońca, dziękować za bycie zdrowym

To pierwotne, proste i naturalne Szczęście dostaliśmy za darmo.

A jak często z niego korzystamy?

Jeśli mamy Szczęście za darmo, to czy król miał rację, mówiąc, że nie ma nic darmo? …

Tak.

Dlaczego?

Dlatego, że żyjemy na Ziemi i dostaliśmy szansę na korzystanie z niej w całości. Jej częścią są natomiast cele, marzenia i ambicje. Za ich realizację zawsze musimy zapłacić cenę. Im wyższa stawka, tym wyższa cena. Poniższe rzeczy nie są za darmo. Ich ceną jest wysiłek, cierpliwość, poświęcony czas, pieniądze i energia. Oto one:

  • nauka upragnionych umiejętności (np. opanowanie języka)
  • osiąganie zamierzonych sukcesów (np. zbudowanie dochodowej firmy)
  • posiadanie wymarzonych przedmiotów (np. piękny dom)
  • ekstremalne doświadczenia (np. skok ze spadochronu)

Czy warto płacić za nie cenę? Sprawdź sam. Pewne jest, że cena do zapłacenia jest często baaardzo wysoka. Według mnie jest jednak mniejsza niż ból zabitych marzeń.

Dziękuję za to, co dostałem za darmo i idę spełniać marzenia, gotowy zapłacić cenę.

Opublikowano coaching, piękno, szczęście | Skomentuj